nie psują wątroby

Donaty serowe

Donaty serowe

To jeden z tych łakoci, które kojarzą mi się z rodzinnym domem. Podjadałam jeszcze w trakcie smażenia, takie gorące, które mama wyciągała z rozgrzanego tłuszczu. Zwykle smażyła je zimowymi wieczorami. Parzyły palce, a w kuchni pachniało twarogiem. Tak pamiętam. Teraz jak już jestem na tak zwanym „swoim”, kontynuuję tradycję i wysmażam oponki swojej starszej córce. Podjada jak ja onegdaj. Niecierpliwa parzy palce. I jeszcze gorące wrzuca do cynamonowego lukru.

Przygotowuję je niemal błyskawicznie. Wystarczy zagnieść kilka dosłownie składników. Do 500g białego półtłustego mielonego sera wrzucam 2 jaja, dodaję 1 szklankę cukru z wanilią*, 1 łyżeczkę sody, 1 łyżeczkę octu i niepełne 3 szklanki mąki. Kiedy przedobrzymy z mąką i ciasto nie będzie nam się kleić można dodać łyżkę kwaśnej śmietany. Najważniejsze, żeby ciasto nie kleiło się do rąk.

*Jeżeli zamierzamy pączki maczać w lukrze możemy śmiało dodać mniej cukru.

Gotowe wałkuję na grubość około pół centymetra. I wycinam szklanką, a Janka foremkami do ciastek, kształty. Wrzucam na rozgrzany olej (ok. 175stC) i smażę z obu stron na złoty kolor. Odsączam z tłuszczu kładąc na papierowym ręczniku.

Cynamonowy lukier przygotowuję od ręki. Składniki jak to moja Janka mówi dodaję na oko. Do miski wsypuję cukier puder, mieszając dolewam ciepłe mleko. Tak, żeby polewa nie była za rzadka ani za gęsta. Mając chcianą konsystencję dosypuję mielony cynamon do smaku.  I o tak o.

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *