nie psują wątroby

Kaczka z owocami

Kaczka z owocami

Nie ma to jak kaczka na wsi, z farszem z antonówek.

Miała być na moje urodziny, ale wyszło jak zawsze i nie była. Po długich zabiegach rozmrażania i maceracji gotowa była do spożycia na następny dzień. Waga ok 2,5 kg. Po rozmrożeniu zaczęło się od mycia (nasza była w wersji de lux gotowa do przyrządzania, bez tej całej akcji z wyciąganiem podrobów), wyrywania pozostałości piór, potem moczenie po kwadransie z każdej strony w wodzie z łyżką soli. I nacieranie ziołami (jakimi kto lubi albo kto jakie akurat ma, tu: tymianek i majeranek), oliwą i solą. Na noc została w lodówce, żeby się przegryźć z przyprawami.
Zdjęcia i dalsza obróbka ptaka była w ogrodzie.

Na stanie – oliwa extra virgin.  Ćwiartki antonówek z wyciętymi gniazdami pestek.
I kaczka, która gotowa była do faszerowania,
a potem pełna jabłek – do szycia. W folii aluminiowej piekła się w kombiwarze około 3 godziny, w trakcie przekładana była na drugą stronę, a pod koniec pieczenia odkryta, żeby miała szansę się zarumienić.
Kaczka z antonówkami jest wkusna, najkrócej rzecz ujmując.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *