nie psują wątroby

Nalewka z aronii na miodzie

Nalewka z aronii na miodzie

Warto mieć pod ręką kilka sprawdzonych przepisów. To się tyczy aronii, jak i innych owoców i warzyw przetworowych. Lubię testować nowe receptury, ale nie lubię, kiedy coś w nich nie gra.  Dlatego żebyście długo nie szukali tym razem kilka rad i porad na temat aroniowej nalewki.

Sprawa ma się następująco. Nastawianie nalewki to przyjemność. W zasadzie sama się robi. Są dwie szkoły. Pierwsza to owoce zalewamy alkoholem, a po przefiltrowaniu zasypujemy cukrem.  Druga to robimy dokładnie na odwrót. Aroniowa ma to do siebie, że się o niej zapomina, mniej więcej na ponad pół roku. Potem tylko testy.

Składniki: 1,2 kg owoców aronii, 0,5 litra wódki 40%, 50ml ciemnego rumu, 50ml whisky, 300g miodu, 1,5 szt laski wanilii, 1,5 łyżeczki startej skórki pomarańczy

Robota: Umyte owoce mrozimy kilka dni. Zamrożone przekładamy do słoja i zalewamy alkoholem. Odstawiamy na 3 tygodnie. Po tym czasie zlewamy aroniowy alkohol, a owoce zalewamy miodem i odstawiam. Po 2 tygodniach odcedzamy i miodowy zlew łączymy z wcześniej odsączonym alkoholem. Dodajemy wanilię i skórkę pomarańczy. Odstawiamy na pół roku w ciemne miejsce. Po tym czasie filtrujemy i nalewka jest gotowa do degustacji.

Pamiętajmy, że każda domowa nalewka prędzej czy później będzie miała osad i nie będzie tak klarowna jak tuż po zlaniu. Nie wpływa on jednak w żaden sposób na smak trunku, gdyż zbiera się na dnie butelki i jest dowodem na naturalny skład nalewki. Czym więcej będziemy filtrować czy to przy użyciu filtrów do kawy, ręczników papierowych , lnianej szmatki czy gazy tym więcej uleci nam procentów. Jeżeli naszą nalewkę chcemy podarować w prezencie, warto ją przefiltrować tuż przed wręczeniem. Czym dużej będzie stała tym osadu na dnie butelki będzie więcej.

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *