nie psują wątroby

Sernik mojej Mamy

Sernik mojej Mamy

Klasyk. Tradycyjny sernik, który się rumieni, pęka i trochę opada. Właśnie taki ma być. Delikatny i rozpływający się w ustach.

Zanim zabierzecie się za pieczenie sernika, warto trochę poczytać. Bo nie jest prawdą, że trzeba dodawać do ciasta proszek do pieczenia (sernik równie dobrze upiecze się bez niego),  warto obniżyć temperaturę (serniki tak zwane „blaty” piecze się nawet w 130stC są wtedy białe i idealnie płaskie, super nadają się pod polewę czy owoce). Trzeba pamiętać, że serniki dopiekają się jeszcze po wyłączeniu piekarnika i, że powinny odstać swoje w lodówce (chociażby łatwiej się kroją). Bo tak jak makowce nie lubią chłodu i szybciej się w nim starzeją, to z sernikami jest dokładnie odwrotnie.

Składniki ciasto: 4 jaja (białka i żółtka oddzielnie), 3/4 szklanki cukru, 250g dobrego masła (min. 82% tłuszczu), 1 budyń waniliowy (nie gotować!), 1 kg sera mielonego.

Składniki spód: 175g ciastek owsianych, 50g płatków owsianych (nie instant! spód będzie bardziej chrupiący), 60g masła, opcjonalnie tabliczka czarnej czekolady min 70% kakao

Lubię spody robione na ciastkach. Wystarczy zgnieść je dłonią i wymieszać z roztopionym masłem.

Robota: Z lenistwa najpierw ubijam białka na sztywno. Odstawiam na bok. Nie jest to do końca dobry pomysł, bo po nawet chwilowym odstaniu podchodzą „wodą”. Teraz przynajmniej nie muszę myć ubijaczek tylko przekładam do miski z żółtkami i ucieram je do białości z cukrem, wsypuję budyń, dodaję ser i miękkie masło. Gotowe ciasto mieszam delikatnie łyżką z ubitymi białkami.

Blacha: tortownica 28 cm, spód wyłożony papierem do pieczenia, a boki wysmarowane masłem

Pieczenie: 165stC pierwsza godzina plus 150stC druga godzina

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *